wtorek, 10 grudnia 2013

*1

Wchodzę na widok wszystkich napalonych gapiów. Szybsze bicie serca - to jest to co lubię.
Mimo iż wiem, że to jest nie fair w stosunku do samej mnie to jednak to jest jak uzależnienie, którego od tak się nie da porzucić, ponieważ... to się lubi.
Lekki zaduch i zapach alkoholu, codzienność do której trzeba się przyzwyczaić.
 Podchodzę, bliżej i zaczynam lekko poruszać biodrami.
Oszukana przez miłość, ''sprzedaje" swoje ciało.

Wstałam lekko się rozciągając, podeszłam do lusterka, które stoi naprzeciwko łóżka. Szybko, ale cicho się ubrałam, żeby nie obudzić śpiącego mężczyzny.
Wzięłam torebkę złożyłam, buty i wyszłam z obcego mieszkania.
Kierowałam się w stronę dziewczyny zauważonej po drugiej stronie. Poznałam ją.
To była Mia.
Zasłoniłam jej rękoma oczy kiedy już do niej podeszłam.
-Wiem, że to ty Nicol.
Odwróciła się w moją stronę i mocno przytuliła.
Miała na sobie, obcisłą czarną spódniczkę i różowy top.
-Z kim tym razem się umówiłaś?
Lekko schyliła głowę.
-Z nim? Miałaś to przecież zakończyć!
-Nie umiem Nicol, zrozum mnie....
-Nie umiem zrozumieć dobrze o tym wiesz. Ehhh.. dobra lecę widzimy się wieczorem?
Pokiwała twierdząco głową, pożegnałyśmy się i ruszyłam dalej w wyznaczony kierunek.
10 minut później znajdowałam się na rynku, intensywnie zaczęłam szukać wzrokiem wysokiego bruneta.
Gdy już ujrzałam jego postać podeszłam i lekko szturchnęłam.
-Spóźniłaś się... Masz.
Rzucił w moim kierunku małą torebkę. Ja w zamian dałam mu kopertę.
-Miło się z tobą współpracuje, a teraz muszę lecieć, bo jestem spóźniony.
Kiwnęłam na znak, że rozumiem i każdy poszedł w swoją stronę.

Siadłam wygodnie w fotelu, wzięłam torebkę którą dał mi brunet i zaczęłam wyciągać z niej zawartość.
Cztery małe opakowania, w każdej było po 5 gram proszku.
Wzięłam jedną do ręki i schowałam do torebki, a resztę ukryłam w pudełku pod łóżkiem.
Wstąpiłam do kuchni po coś do zjedzenia i usiadłam na blacie, jedząc można powiedzieć śniadanie i szybko wskoczyłam do łóżka i tak samo szybko zasypiając
And no one will taken the fall.

Obudził mnie rozlegający po całym mieszkaniu dzwonek do drzwi. Wstałam zaspana i szłam w kierunku drzwi. Przekręciłam klucz i jeszcze nie do końca wybudzona otworzyłam drzwi.
W drzwiach stała uśmiechnięta od ucha do ucha Mija.
-Widzę, że cię obudziłam. 
Cicho zachichotała i weszła do mieszkania.
Rozglądnęła się i usiadła na kanapie w salonie. Spojrzałam na zegarek i przez chwile analizowałam godzinę. Bez słowa poszłam do pokoju i zaczęłam się ubierać, po czym wróciłam do Miji.
Siedziała dalej się uśmiechając.
-Co się stało, że taka szczęśliwa? - zapytałam 
-Skończyłam z nim, raz na zawsze. 
Moje usta od razu zrobiły kształt banana. Podeszłam do niej mocno ją ściskając.
-Jestem z ciebie dumna.
Obydwie miałyśmy szczery uśmiech. Mija zaczęła mi opowiadać o dzisiejszym dniu z wielkim zadowoleniem. Później te babskie pogaduchy i zanim się obejrzałyśmy musiałyśmy.

Skąpe ubranie, szminka na ustach, lekki makijaż.
Przed wejściem wyciągnęłam z torebki opakowanie proszku, które wcześniej schowałam, szturchnęłam Mije i szłyśmy w stronę kantorka.
-Na pół? 
-Kobieto, na dwa razy. 
Wysypałyśmy pół proszku na stół i podzieliłyśmy na dwa, po czym wzięłyśmy kawałek papieru zwiniętego w rulon i zaczęłyśmy 'wciągać'.
Fala energii uderzyła w moje ciało. Jednym słowem czułam się zajebiście.
Chwyciłam mocno rękę Miji, a ona zaczęła się głośno śmiać.
-To co idziemy?-zapytałam.
Pokiwała twierdząco z szatańskim uśmieszkiem na twarzy. Wiedziałam do czego zdolna jest Mija.

Jeszcze dwa kroki i już bd w głównym punkcie. Główne atrakcje przedstawienia to kilka dziewczyn, wśród nich jestem ja i Mia.

Głośne oklaski zachęcające nas do wejścia. Jeszcze kilka sekund...
Weszłyśmy mężczyźni ślepo patrzyli się na nasze ciała jedno po drugim.
Każda z nas poruszała się kusząco po scenie. W sali było dużo gości, ale jeden szczególnie przykuł moją uwagę. Lokaty chłopak stał z czwórką kolegów i mieli dwóch umięśnionych facetów koło siebie. Przygryzłam zadziornie dolną wargę w jego kierunku na co ukazał dwa dołeczki w ustach...




Jest już pierwszy rozdział i co myślicie?
Proszę o komentowanie, gdyż bardzo mi się to przyda! <3
Możecie podawać swoje TT, TU jakbyście chcieli być informowani o nowym rozdziale.

1 komentarz:

  1. hej! : ) z góry przepraszam za spam, ale zaczęłam pisać opowiadanie o Harrym i żeby ono miało sens, fajnie byłoby mieć je dla kogo pisać, więc jak masz ochotę to wpadaj http://we-have-got-a-bit-of-love.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń